Masz tak: więcej klientów = więcej sprzedawców = więcej kosztów. Każdy nowy punkt sprzedaży to nowy personel. Każdy nowy sprzedawca to pensja, urlopy, zwolnienia, choroby. Skalowanie oznacza proporcjonalny wzrost kosztów. Chcesz więcej sprzedaży? Zatrudnij więcej ludzi. Więcej ludzi = więcej kosztów. Więcej kosztów = mniejsza rentowność. Proste. I frustrujące.
To wystarczy, żeby chcieć sprzedawcę, który nie choruje, nie idzie na urlop i pracuje 24/7. Prawda?
Skąd wiem, jak to u Ciebie wygląda? W tym miejscu jest więcej osób niż myślisz. Ja też tam byłem.
Firma sprzedająca wyposażenie łazienek dla klientów indywidualnych. 5 punktów sprzedaży. 12 sprzedawców. Koszty personelu: 60% przychodów.
Tak wyglądało u nich. Dokładnie tak samo jak u Ciebie.
Więcej klientów = więcej sprzedawców = więcej kosztów. Każdy nowy punkt sprzedaży to nowy personel. Każdy nowy sprzedawca to pensja, urlopy, zwolnienia, choroby. Skalowanie oznacza proporcjonalny wzrost kosztów. Chcesz więcej sprzedaży? Zatrudnij więcej ludzi. Więcej ludzi = więcej kosztów. Więcej kosztów = mniejsza rentowność. Proste. I frustrujące.
Nie „dużo firm ma problem”. Oni tam byli. W tym samym miejscu co Ty. Da się z tego wyjść. O tym jest ta historia.
Mieć sprzedawcę to nie to samo co mieć kiosk, który sprzedaje 24/7 bez kosztów personelu.
Większość mówi: mamy już sprzedawców, mamy punkty sprzedaży, klienci mogą przyjść i kupić. A prawda jest taka: pytanie nie brzmi „czy macie sprzedawców”. Pytanie brzmi: czy możecie skalować sprzedaż bez proporcjonalnego wzrostu kosztów? Czy każdy nowy punkt sprzedaży oznacza nowy personel, nowe koszty, nowe problemy?
Sprzedawcy są dla obsługi. Kioski są dla skalowania. To różnica między „więcej sprzedaży = więcej kosztów” a „więcej sprzedaży = ta sama rentowność”. Brzmi znajomo?
To właśnie robi kiosk interaktywny.
Co to jest? Interaktywny terminal, który pozwala klientowi samodzielnie przeglądać produkty, konfigurować wyposażenie, sprawdzać dostępność, składać zamówienia. Nie jako zastępstwo sprzedawcy, tylko jako narzędzie, które obsługuje klientów 24/7 bez kosztów personelu. Kiosk nie choruje. Nie idzie na urlop. Nie potrzebuje przerwy. Pracuje zawsze.
Jak to wygląda w praktyce? Klient podchodzi do kiosku. Przegląda produkty. Konfiguruje wyposażenie. Sprawdza dostępność. Widzi cenę. Składa zamówienie. Bez czekania na sprzedawcę. Bez kolejki. Bez ograniczeń czasowych. Kiosk obsługuje klientów, gdy sprzedawca jest zajęty. Kiosk obsługuje klientów, gdy punkt jest zamknięty. Kiosk obsługuje klientów zawsze. Sprzedawca rozmawia z gotowymi klientami. Kiosk obsługuje resztę. To jest kiosk. Nie automat do płatności — narzędzie, które skaluje sprzedaż bez wzrostu kosztów.
Firma sprzedająca wyposażenie łazienek dla klientów indywidualnych. Przed: 5 punktów, 12 sprzedawców, koszty personelu 60% przychodów. Po: kioski w każdym punkcie. 80% mniej kosztów obsługi.
Dziś u nich tak to wygląda: kioski obsługują większość klientów. Sprzedawcy rozmawiają tylko z tymi, którzy potrzebują konsultacji. Koszty obsługi spadły o 80%. Skalowanie nie oznacza już proporcjonalnego wzrostu kosztów. Nowy punkt sprzedaży? Kiosk. Bez nowego personelu. Bez nowych kosztów. Bez problemów.
Liczby:
• Zmniejszenie kosztów obsługi: 80%
• Kiosk obsługuje: 65% klientów
• Sprzedawcy rozmawiają tylko z: 35% klientów (te, które potrzebują konsultacji)
• Praca kiosku: 24/7 (365 dni w roku)
• Koszty utrzymania kiosku: 5% kosztów sprzedawcy
• ROI: zwrot z inwestycji w 4 miesiące
• Skalowanie: nowy punkt = kiosk, bez nowego personelu
Z początku wydawało się, że ich produkty są zbyt skomplikowane na kiosk — wyposażenie łazienek ma wiele wariantów, parametry techniczne, kompatybilność, style, kolory. Kluczem okazał się logiczny interfejs — najpierw typ produktu, potem parametry, potem warianty, potem konfiguracja. System pokazuje tylko to, co pasuje. Klient widzi od razu, co może wybrać. Kiosk obsługuje standardowe zamówienia. Sprzedawca rozmawia z klientami, którzy potrzebują indywidualnej konsultacji.
Jeden z ich klientów powiedział wprost: w końcu mogę przyjść o każdej porze, sprawdzić wszystko sam, złożyć zamówienie bez czekania na sprzedawcę — i widzę od razu, co jest dostępne. Nie „działa świetnie”. Konkret. Jego słowa. Dwa światy: punkt sprzedaży zależny od personelu — albo kiosk, który pracuje zawsze. To ta druga opcja pozwala skalować bez wzrostu kosztów.
Z tego samego rozwiązania korzystają już firmy z bardzo różnych branż:
• Sklepy meblowe (kioski z konfiguratorem mebli na wymiar)
• Salony okien i drzwi (kioski z konfiguratorem i wizualizacją)
• Sklepy z wyposażeniem łazienek (kioski z konfiguratorem i dostępnością)
• Salony samochodowe (kioski z konfiguratorem wyposażenia)
• Sklepy z elektroniką (kioski z porównywarką produktów)
• Punkty obsługi klienta (kioski z samoobsługą)
Wspólny mianownik: punkty sprzedaży, koszty personelu, skalowanie — i frustracja, gdy więcej sprzedaży oznacza więcej kosztów. Ludzie z Twojej branży już z tego korzystają.
Słyszymy czasem: „Mamy już sprzedawców. Klienci wolą rozmawiać z człowiekiem.”
Rozumiemy. Wiele firm już ma sprzedawców. Warto tylko sprawdzić jedno: czy klienci, którzy chcą szybko sprawdzić dostępność, złożyć zamówienie, zobaczyć parametry — muszą czekać na sprzedawcę? Czy sprzedawca traci czas na podstawowe zamówienia, które mogłyby być obsłużone przez kiosk? Sprzedawcy są dla konsultacji. Kioski są dla skalowania. Jeśli sprzedawcy już robią to, o co wam chodzi — świetnie. Jeśli nie — możemy porozmawiać, jak to u was wygląda.
Słyszymy też: „U nas nie zadziała — nasze produkty są zbyt skomplikowane.”
Słyszymy to często. Firma sprzedająca wyposażenie łazienek dla klientów indywidualnych też tak myślała. Ich produkty miały wiele wariantów, parametry techniczne, kompatybilność, style, kolory, rozmiary. Dzięki logicznemu interfejsowi i dobrej architekturze da się zbudować kiosk dla dowolnie skomplikowanych produktów — system pokazuje tylko to, co pasuje, klient widzi od razu, co może wybrać. W ich przypadku kiosk obsługuje 65% klientów; sprzedawca rozmawia tylko z tymi, którzy potrzebują konsultacji. Koszty obsługi spadły o 80%. Kwestia zakresu i ceny projektu. Warto sprawdzić, czy w waszym przypadku się opłaca.
I: „Nie mamy miejsca na kiosk.”
Też to znamy. Firma sprzedająca wyposażenie łazienek dla klientów indywidualnych też tak myślała. Okazało się, że kiosk nie zajmuje dużo miejsca — to terminal, który stoi obok produktów, nie zastępuje ich. Klient może podejść do kiosku, sprawdzić coś, wrócić do produktów, złożyć zamówienie. Kiosk nie wymaga dużo przestrzeni. Wymaga logicznego umiejscowienia. W ich przypadku kioski stoją w każdym punkcie sprzedaży; klienci korzystają z nich chętnie, bo to szybkie i wygodne. Nie mówimy: musicie teraz. Mówimy: jeśli kiedyś będzie moment, żeby to policzyć — chętnie pomożemy. Bez presji.
Bardzo możliwe, że Twój następny krok to kiosk, który skaluje sprzedaż bez wzrostu kosztów.
Więcej sprzedaży = ta sama rentowność. Kiosk pracuje 24/7. Nie choruje. Nie idzie na urlop. Tak jak u firmy sprzedającej wyposażenie łazienek dla klientów indywidualnych i u firm z różnych branż, które już z tego korzystają.
Nie musisz iść tą drogą sam. Możemy porozmawiać.